To wtedy zaczęło się nasze dzisiaj.
Na początku lat 90. Wszystko działo się naraz. Jedni zakładali firmy, budowali samorządy, tworzyli media, odkrywali giełdę, reklamy, Zachód i własną sprawczość. Inni tracili pracę, bezpieczeństwo, zakłady, które przez dekady były całym ich światem. Na bazarach rodził się kapitalizm, w muzyce królowało disco-polo, na wsi znikały konie, a w popegeerowskich osadach ludzie uczyli się, że odtąd każdy musi radzić sobie sam.
Prawie Zachód to porywająca opowieść o długich latach dziewięćdziesiątych – epoce wolności, lęku, chaosu, ambicji i wielkiej improwizacji. Michał Przeperski oddaje głos tym, którzy transformację projektowali, obserwowali, napędzali albo po prostu próbowali ją przetrwać. To książka o wielkiej, bezkrwawej rewolucji codzienności. O świecie, w którym jedni po raz pierwszy poczuli sprawczość, a inni stracili poczucie bezpieczeństwa. O Polsce prowizorycznej, ambitnej, brutalnej, kolorowej i szarej zarazem. O awansie i upokorzeniu, energii i zmęczeniu, wolności i samotności. O czasie, który wciąż decyduje o tym, kim jesteśmy.